magiczne *2
Pierwsze postrzyżyny

Mimo, że wszem i wobec znane są poglądy, nieco przestarzałe, że nie powinno się obinać dzieciom włosków przed skończeniem roku, ja postanowiłam zaryzykować. Ponieważ moja ślicznota nie dałaby rady wytrzymać u fryzjera, bo obsorbuje go każda czynność wykonywana przy jego czuprynie. Każde wycieranie włosków po myciu okupione jest okrzykami niezadowolenia, aż po odpychanie ręcznika ze stanowczym "ne" :)Przecież najfajniej być mokrym, a najlepiej w ogóle nie wychodzić z kąpieli :) Dlatego strzyżenie u fryzjerki z pewnością skończyłoby się oberkami a najpewniej i ucieczcką z fotela. Mistrzynią nożyczek nie jestem dlatego wybraliśmy bezpieczniejszą maszynkę. Najpierw jednak trzeba było zapoznać obiekt strzyżony...

Pokaż całość (2 komentarzy)
Nowy początek..

Długo nie mogłam się zebrać żeby zacząć od początku. Moja przygoda z blogowaniem skończyła się baaardzo dawno temu. Potem zawsze było coś ważniejszego, coś pilniejszego.. Fakt, że zostałam mamą a teraz również druga ciąża sprawiły, że postanowiłam podzielić się pewnymi doświadczeniami i przemyśleniami. Podzielić się radością jaką sprawia mała istotka, dla której jesteś całym światem :)

Pokaż całość (2 komentarzy)
1
Strona główna Księga gości Moje ślicznoty Licznik odwiedzin: 56026